MEDIA O NAS
Dzień dobry TVN
19-10-2009
Dr Jakub Czarny - ekspert z Instytutu Genetyki Sądowej
w programie Dzień dobry TVN (do odtworzenia wymagany QuickTime)
Gazeta.pl eDziecko
Agnieszka Wirtwein-Przerwa 09-10-2009
Badanie DNA na ojcostwo - modne i niebezpieczne?
Coraz więcej Polaków ulega światowej modzie na ustalanie ojcostwa. Nakłaniają ich do tego m.in. coraz niższe ceny testów DNA i możliwość rozłożenia płatności na raty. Jaką naprawdę płacą za to cenę?
Czy wiesz, że co ósme dziecko nie jest wychowywane przez swojego biologicznego ojca - tak reklamuje się jedno z polskich laboratoriów oferujących badania DNA w celu ustalenia ojcostwa. Hasło jest, trzeba przyznać, chwytliwe i kontrowersyjne, ale ma się nijak do prawdy. W Polsce nie ma żadnych oficjalnych danych na ten temat.
- Laboratoria, które się reklamują sloganem: "że co ósme czy co dziesiąte dziecko nie jest wychowywane przez swojego biologicznego ojca" zwyczajnie kłamią - twierdzi dr Jakub Czarny, ekspert Instytutu Genetyki Sądowej z Bydgoszczy. - Żeby taką tezę dowieść trzeba by przebadać reprezentatywną grupę ludzi, a nie tylko swoich klientów. A takich badań nie ma. (...)
Pełny tekst artykułu: www.edziecko.pl
Rzeczpospolita
Izabela Redlińska 03-04-2008
(...) DNA może służyć pomocą także w poznaniu prawdy o swoim pochodzeniu. - Badając mitochondrialne DNA przekazywane w linii kobiecej lub chromosom Y przekazywany w linii męskiej, jesteśmy w stanie ocenić, skąd przybyli przodkowie konkretnej osoby - mówi dr Jakub Czarny z Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. W jaki sposób? Wynik porównuje się do danych zgromadzonych w ogólnoświatowej bazie zawierającej ponad 50 tys. próbek z 480 populacji. - Jednemu z naszych klientów ślad historii przodków urwał się na 1860 roku. Chciał wiedzieć, co działo się z nimi wcześniej - opowiada dr Czarny.
Jego laboratorium pomaga także w rozwiązywaniu bardziej współczesnych zagadek. - Zjawiła się u nas starsza pani, która utrzymywała, że jest nieślubną córką pewnego nieżyjącego już hrabiego. Domagała się przeprowadzenia badania DNA, które by to wykazało. Po co? Aby uzyskać część majątku - tłumaczy genetyk. (...)
Pełny tekst artykułu: http://www.rp.pl/artykul/9129,115769.html
Rzeczpospolita
Izabela Redlińska 31-03-2008
(..) Mamy coraz czulsze aparaty, co zmniejsza ryzyko błędu i przyspiesza czas analizy - mówi dr Jakub Czarny z Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. - Dzisiaj od pobrania pojedynczej próbki DNA do uzyskania wyniku mija zaledwie siedem, osiem godzin.
Czym sprawa poważniejsza, tym próbek jest więcej, bywa że nawet 80. Do zidentyfikowania przestępcy wystarczy plamka krwi o średnicy pół milimetra. - Właśnie taką na pięcie podejrzanego o popełnienie morderstwa znalazł lekarz medycyny sądowej - opowiada dr Czarny. - Okazało się, że była to krew ofiary. Skąd wiedzieliśmy, u kogo szukać dowodów? Zamordowany mężczyzna otworzył oprawcy drzwi. Musiał go znać. W takich sytuacjach automatycznie podejrzanymi są rodzina, sąsiedzi i listonosz. Tym razem był to sąsiad. Po dokonaniu morderstwa wrócił do mieszkania i się umył. Nie zauważył tylko plamki na pięcie.
Nie identyfikuje się całego DNA wyizolowanego z próbki, a określone w nim miejsca (od 10 do 15), które charakteryzują się zmiennością pomiędzy osobami w populacji. Jeśli dowody w postaci wyschniętych płynów fizjologicznych są dobrze przechowywane, znajdują się w suchym i przewiewnym miejscu, można je przebadać powtórnie nawet za dziesięć lat. (...)
Pełny tekst artykułu: http://www.rp.pl/artykul/19469,114265.html







